Adw. Marcin Czekaj
tel: +48 608 474 523
e-mail: m.czekaj@cswadwokaci.pl
Adw. Paulina Wilk
tel: +48 505 966 861
e-mail: p.wilk@cswadwokaci.pl
Rozmowa o przemocy domowej wciąż budzi wiele emocji, tym bardziej, że często jest trudna do udowodniania. Dlaczego? Bo to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami powinno zostać za zamkniętymi drzwiami. Dla wielu osób trudne jest wtedy nawet samo przyznanie przed sobą, że sytuacja w domu przekroczyła granice zwykłego konfliktu. Tymczasem prawo przewiduje rozwiązania, które mają zapewnić bezpieczeństwo osobom doświadczającym przemocy… i to natychmiast, bez konieczności oczekiwania na zakończenie postępowania sądowego.
W jednym z wcześniejszych wpisów poruszony został temat tego, czy można wymeldować współmałżonka. Dziś warto przyjrzeć się sytuacji, która często pojawia się w praktyce kancelarii i budzi wiele pytań, czy policja może nakazać mężowi opuszczenie wspólnego domu czy mieszkania?
Jeszcze kilka lat temu osoby doświadczające przemocy często musiały same szukać schronienia, nawet jeśli to sprawca przemocy pozostawał we wspólnym mieszkaniu. Obecnie przepisy działają zupełnie inaczej. Jeżeli podczas interwencji policjanci uznają, że zachowanie jednej z osób stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia domowników, mogą wydać natychmiastowy nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się do niego. Oznacza to, że osoba stosująca przemoc musi opuścić lokal niezależnie od tego, czy jest jego właścicielem, współwłaścicielem albo najemcą.
Najważniejszym celem tych przepisów jest zapewnienie bezpieczeństwa osobom zagrożonym. Prawo chroni ludzi, a nie prawa majątkowe sprawcy przemocy.
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że właściciela mieszkania nie można z niego usunąć. W praktyce wygląda to inaczej. Nakaz opuszczenia mieszkania może zostać wydany także wobec osoby, która formalnie jest właścicielem nieruchomości. Sam fakt posiadania aktu własności nie oznacza bowiem prawa do stwarzania zagrożenia innym domownikom. Takie rozwiązanie pozwala uniknąć sytuacji, w której ofiara przemocy musiałaby uciekać z własnego domu tylko dlatego, że sprawca figuruje w księdze wieczystej lub umowie najmu.
Nakaz wydany przez policję obowiązuje przez 14 dni. W tym czasie osoba doświadczająca przemocy może wystąpić do sądu o zastosowanie dalszych środków ochrony. Jeżeli sytuacja tego wymaga, sąd może przedłużyć obowiązywanie zakazu na znacznie dłuższy okres. Wszystko zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz stopnia zagrożenia dla domowników.
Każda interwencja wygląda nieco inaczej, ponieważ policjanci oceniają sytuację na miejscu. Znaczenie mają zachowanie uczestników, ślady przemocy, relacje świadków, wcześniejsze zgłoszenia czy widoczne obrażenia. Nie oznacza to jednak, że decyzja zapada wyłącznie na podstawie jednego zgłoszenia. Funkcjonariusze analizują wszystkie okoliczności i podejmują działania wtedy, gdy istnieje realne zagrożenie dla bezpieczeństwa osób mieszkających pod danym adresem.
Dlatego tak ważne jest spokojne przedstawienie przebiegu zdarzeń i przekazanie wszystkich informacji mogących mieć znaczenie dla oceny sytuacji.
Osoba, wobec której wydano nakaz opuszczenia mieszkania lub zakaz zbliżania się, ma prawo zaskarżyć tę decyzję do sądu. Nie oznacza to jednak, że nakaz przestaje obowiązywać z chwilą wniesienia odwołania. Do czasu rozpoznania sprawy przez sąd wydane środki ochrony pozostają skuteczne. Takie rozwiązanie ma zapobiegać sytuacjom, w których bezpieczeństwo osób pokrzywdzonych byłoby uzależnione od długości postępowania.
Przemoc domowa nie zawsze pozostawia widoczne ślady. Może przybierać formę gróźb, zastraszania, wyzwisk, kontroli finansowej czy ciągłego wywoływania poczucia strachu. Każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny, jednak warto wiedzieć, że przepisy pozwalają na szybką reakcję jeszcze zanim zapadnie wyrok sądu. Znajomość swoich praw daje większe poczucie bezpieczeństwa i pozwala podejmować świadome decyzje w trudnych momentach. Im wcześniej zostaną podjęte odpowiednie działania, tym większa szansa na skuteczną ochronę osób zagrożonych przemocą.
Jeżeli znajdujesz się w trudnej sytuacji lub masz wątpliwości dotyczące swoich praw, skontaktuj się z naszą kancelarią w Krakowie. Przeanalizujemy okoliczności sprawy, wyjaśnimy dostępne rozwiązania i pomożemy wybrać najlepszą drogę działania dostosowaną do Twojej sytuacji.
Adw. Marcin Czekaj
tel: +48 608 474 523
e-mail: m.czekaj@cswadwokaci.pl
Adw. Paulina Wilk
tel: +48 505 966 861
e-mail: p.wilk@cswadwokaci.pl